Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jaki wpływ mają na nas zwierzęta?

Zwierzęta towarzyszą nam od wieków. Kiedyś jako zwierzęta do pracy, dzisiaj jako członkowie rodziny. Ludzie nie zdają sobie często sprawy, jak wielki wpływ na nasze życie, mogą mieć zwierzęta. Zazwyczaj są to osoby, które nigdy nie posiadały ich pod swoją opieką.

Wiele zalet posiadania zwierząt potwierdzono naukowo, a każdy to je posiada, chyba może się z tym zgodzić. Zwierzęta poprawiają nasze samopoczucie, relaksują, obniżają ciśnienie a przede wszystkim są zawsze wierne i oddane. Ciężko wśród swoich ludzkich znajomych znaleźć tak lojalne osoby, na które zawsze możemy liczyć. Zwierzęta za to zawsze są szczere, a jak już kochają, to na zabój.

 

Badania, które przeprowadzone były w ostatnich latach, potwierdziły dobry wpływ zwierząt na nasze życie, zdrowie i szczęście. W Polsce według statystyk co druga osoba posiada pod opieką lub w najbliższym otoczeniu jakiegoś zwierzaka. Najczęściej decydujemy się na psa, zgodnie z przysłowiem "pies jest najlepszym przyjacielem człowieka". Wiąże się on z człowiekiem bardzo szybko, tworząc silną i długotrwałą więź. Jego obecność bardzo dobrze wpływa na wychowanie dzieci. Pies pozwala wyzbyć się stresów dnia codziennego. Głaskanie, przytulanie i wspólna zabawa relaksują i pozwalają zapomnieć o problemach. U dzieci redukują lęk, stres i niskie samopoczucie. Dobrze przygotowane do pracy psy, pełnią rolę przewodników osób niewidomych i niepełnosprawnych. Bez nich często funkcjonowanie takich osób byłoby niemożliwe. Nauczony pies pomaga przejść przez jednię, a czasem podniesie upuszczony przedmiot. Najważniejsze jest jednak to, że często jest w stanie uratować życie swojego właściciela.

 

Dzięki poznaniu tego wpływu, powstała nowa forma leczenia - animoterapia, czyli leczenie poprzez kontakt ze zwierzętami. Najczęściej stosuje się ją u dzieci, chociaż wcale nie wyklucza to współpracy z dorosłymi. Terapia ta pozwala zauważyć wielkie zmiany w zachowaniu dziecka - motywację do życia, większą pewność siebie a także łatwiejsze nawiązywanie relacji społecznych. W końcu zwierzęta uczą nas tworzenia relacji, a przy nich nie trzeba się niczego wstydzić, dzięki czemu jest to dużo prostsze.

 

Najbardziej poznaną terapią z tego kręgu jest hipoterapia, czyli terapia z udziałem konia. Stosowana już była dosyć dawno temu. Dzisiaj coraz więcej osób dowiaduje się o jej niezwykłym działaniu. Stosuje się ją głównie w leczeniu dzieci, a jej zakres działania jest bardzo duży. Mogą korzystać z niej dzieci z zespołem Downa, ADHD, zespołem Aspergera, mózgowym porażeniem dziecięcym czy różnego typu niedowładami. Już pierwsze kilka zajęć pozwala dziecku na poprawę samopoczucia, zwiększenia wiary we własne możliwości i nabraniu chęci do życia. Dzieci bardzo chętnie spędzają czas ze zwierzętami, domagając się ciągle więcej. Koń zwiększa poczucie bezpieczeństwa, pozwala walczyć z własnymi lękami. Może być także podporą do różnych ćwiczeń usprawniających, rozluźniających, a dla dzieci niechodzących jest często jedyną możliwością poruszania się bez wózka. Utrzymanie się na grzbiecie konia wymaga często dużej pracy dziecka, co bardzo poprawia napięcie mięśni czy koordynację ciała.

 

Chyba każdy z nas słyszał także o wykorzystaniu w terapii delfinów. To jedne z najbardziej inteligentnych zwierząt. Dla każdego dziecka są one niezwykłym przeżyciem, utrzymują łatwo uwagę dziecka, chętnie się z nim bawią a często też same wymyślają nowe aktywności. Są niezwykle spokojne i przyjazne. Dzieci korzystając z takiej formy terapii, są tak zafascynowane i ciekawe tych zwierząt, że starają się przezwyciężyć wszystkie swoje słabości, aby tylko móc uczestniczyć z nimi w zabawie. Zdarza się, że pacjenci którzy nigdy nie mówili, pod koniec sesji zaczynają wydawać dźwięki, podobne do tych, którymi porozumiewają się delfiny.

 

Nie każdy ma możliwość posiadania zwierząt, ze względu na koszty czy brak czasu. Warto się jednak nad tym zastanowić, bo nic nie pomoże nam się odstresować i rozluźnić lepiej niż towarzystwo kota grzejącego nasze kolana, czy psa który uparcie po naszym powrocie do domu przynosi patyk czy piłkę.

 

Hipoterapeuta

Magda Guz

 

Przeczytaj także: