Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Złote myśli pedagogiki

John Locke powiedział: "umysł dziecka jest czystą kartą" (łac. tabula rasa). To od nas - dorosłych - zależy czym cennym ją wypełnimy.

 

To, że dziecko rozwija się i uczy poprzez zabawę zauważył już Friedrich Wilhelm August Fröbel. "Zabawa dziecka nie jest pustą rozrywką, ma ona doniosły sens i głębokie znaczenie. Zabawy tego wieku są jakby pączkami całego przyszłego życia, ponieważ rozwija się i przejawia cały człowiek"

 

Fröbel stworzył tzw. ogródki dziecięce i metodykę wychowania przedszkolnego oraz kształcenia dla tych placówek wychowawczych. Uważał, że dzieci powinny rozwijać się wszechstronnie poprzez pobudzanie aktywności, samodzielność i współdziałanie z innymi. Nauczanie powinno odbywać się poprzez zabawę, rysowanie, śpiew, opowiadania, pielęgnowanie roślin.

 

Ważną myślą Marii Montessori stanowiąca zasadę wychowania jest: "Pomóż mi samemu to zrobić". Wychowawca ma przygotować umiejętnie otoczenie dziecka, a to ono swobodnie wybiera przedmiot działań, ustala tempo swojej pracy, czas uczenia się, stopień trudności, czy będzie to praca samodzielna czy z partnerem. "Każda niepotrzebna pomoc jest przeszkodą w rozwoju". Obecnie istnieje wiele żłobków, przedszkoli i szkół, które podążają za myślą pedagogiczną Marii Montessorii i opierają swój program nauczania na jej założeniach.

 

Za Januszem Korczakiem natomiast nie powinniśmy zapominać o ludzkich wartościach jak sprawiedliwość, godność, szacunek, piękno, miłość do bliźniego i prawda. "Jestem nie po to, aby mnie kochali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat i człowieka". Korczak odrzucał wszelki egocentryzm. Pomagał dzieciom biednym, pokrzywdzonym, chorym, dzielił się tym, co miał.

 

Idee wychowania antyautorytatywnego rozprzestrzenił Benjamin Spock. Cenił szczęśliwe rodzicielstwo bez bycia zbyt surowym. Uważał za ważne, by troszczyć się o życie dziecka, a jednocześnie dać mu poczucie odrębności i niezależności. Na wzajemnym zaufaniu i miłości należy budować więzy rodzicielskie. Był przeciwny modelowi rodziny autorytarnej, zbyt mocno przywiązującej wagę do wartości materialnych, kariery zawodowej, rywalizacji. Ze zbyt dużymi oczekiwaniami na osiąganie sukcesów przez dzieci, często ze stosowaniem kar fizycznych.

 

Jak bardzo aktualne są te słowa. Czyż nie pędzimy każdego dnia, mając zbyt szybkie tempo życia? Pracujemy często od rana do wieczora, a dziecko widzimy dopiero, kiedy już śpi. Bywa tak, że wychowuje je opiekunka, my tracimy z nim więź, nie wiemy jak się rozwija i co czuje. Może warto się zatrzymać i zastanowić? Zauważyć, ile się traci? Pomyśleć jak osiągnąć "złoty środek" - o którym mawiał Arystoteles.

 

Warto dostrzec, jak ważne jest wzajemne wsparcie. "Wszyscy jesteśmy sobie potrzebni. Razem łatwiej, radośniej, mądrzej i bezpieczniej" - mawiał Janusz Korczak.

 

Dominika Tkaczuk

 

Przeczytaj także: