Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Stres - jak sobie z nim radzić?

Każdy z nas przeżywa stres i zastanawia się jak sobie z nim radzić. Mamy nadzieję, że ten krótki artykuł pozwoli poznać nową metodę radzenia sobie ze stresem.

 

Jest wiele książek wnikliwie naukowo czy nienaukowo analizujących zjawisko stresu. Można mnożyć różnorakie definicje. Mnie zachwyciło ostatnio ujęcie stresu zaproponowane przez naukowca, który jest twórcą niebagatelnej koncepcji temperamentu oraz współtwórcą narzędzi tj. kwestionariuszy diagnozujących ten konstrukt. Jan Strelau za jedną z głównych przyczyn stresu u jednostki uznaje brak równowagi między wymaganiami stawianymi jednostce, a jej możliwościami (umiejętnością) sprostania tym wymaganiom. A wielkość stanu stresu jest funkcją stopnia rozbieżności między wymaganiami stawianymi jednostce, a jej możliwością sprostania tym wymaganiom.

 

Im człowiek więcej na siebie bierze, im trudniejsze jest pogodzenie podejmowanych przez jednostkę obowiązków np. łączenie życia domowego z życiem zawodowym, tym intensywniej przeżywane przeciążenia i obciążenia, które starano się zawrzeć w jednym słowie, jakim jest stres. Oczywiście owe różnice temperamentalne, a także osobowościowe sprawiają, że każdy ma swoją miarę pogrążających go obciążeń. I trzeba zobowiązywać się na swoją miarę, podejmować aktywności zgodne z posiadanymi zasobami emocjonalnymi czy intelektualnymi. A by tak z kolei czynić przydaje się samoświadomość i refleksyjność.

 

Wiele propozycji związanych z redukcją stresu odwołuje się do technik relaksacyjnych, troski o stan psychiczny polegającej na korzystaniu z wypoczynku, uczestniczeniu w sporcie i cała masa innych propozycji. A kiedy wpisze się słowo stres w popularnej w Polsce wyszukiwarce rzeczy do kupienia - wówczas dochodzą jeszcze różnorakie specyfiki. Możesz zredukować stres, kiedy kupisz piłeczki do ściskania w dłoni. Na stres polecane są specyfiki zawierające magnez i witaminy, młody jęczmień, poduszka, pastylki meliski, arktyczny korzeń, kołdra, cytryniec chiński, anty stres młotek, anty stres serce; książki, płyty, orzechy ziemne, duży gniotek z uśmiechem, kulki poskramiacze stresu, tabletki na stres dla psów i kotów? Prawie zapomniałam wspomnieć, że wiele osób redukuje stres coraz większymi dawkami alkoholu.

 

Po ogromie tych różnorodnych propozycji, po obserwacji rzeczywistości można wnosić, że stres jest zjawiskiem powszechnym i wszech wyniszczającym. Współczesny człowiek usytuowany w kulturze zachodniej zdaje się kwiczeć z wycieńczenia. Oczywiście osładza sobie ów współczesny egzystencję różnorodnymi atrakcjami acz stres od tego nie znika, można, co najwyżej przez moment wypaść z rytmu różnorakich obciążeń i zapomnieć.

 

Tymczasem alternatywą dość łatwo dostępną i będącą w zasięgu każdego wydaje się prosta strategia - 'odpuść sobie'. Jakiś czas temu słyszałam adekwatny dla tego stanu zwrot być może młodzieżowy - chyba pasuje  - 'mieć wywalone na'. W sumie nie wiem, co oznacza, ale intuicyjnie zechciałam zrównać ten zwrot z owym 'odpuść sobie'.

 

Chodzi mi o weryfikację swoich pragnień i celów. Może mierzy się nazbyt wysoko, pragnie się nazbyt wiele, przez co wylądowało się w potrzasku różnorakich zobowiązań, które nie są warte aż tak wielkiego zaangażowania i ogromu wyrzeczeń? Chodzi mi o taką sytuację, w której dochodzi do zjawiska przegrzania w codzienności tj. codzienność jest pełna napięć z uwagi na wcześniejsze decyzje o zbyt wygodnej egzystencji tj. przerastającej np. możliwości finansowe. Pewnie, że owo proponowane 'odpuść sobie' będące propozycją niewiadomego stanu nie jest dla wszystkich. Jednak sama taka myśl wydaje już się jakaś uwalniająca i być może redukuje stres (za darmo). Kiedy na chwilę poskromi się pragnienia i zawiesi konsumpcjonizm - cichutko wkrada się inna perspektywa. Chyba tylko w stanie ducha 'odpuść sobie' można prawdziwie zachwycić się pięknem przyrody czy dialogiem z drugim. Przeżycia te przestają być kolekcjonowaniem zdobyczy czy wrażeń, a stają się prawdziwym doznaniem 'tu i teraz'.

 

Być może nieco w tym artykule pobełkotałam, ale ta myśl 'odpuść sobie' jeszcze taka jakaś dla mnie nowa i nieuchwytna, w jakiś sposób wydaje się kusząca dla mojego ducha. Mam nadzieję, że ten tekst pomoże poradzić sobie ze stresem towarzyszącym Tobie na codzień.

 

 

Dr Jolanta Rosińska-Włodarczyk psycholog

 

 

Przeczytaj także:

 

 

 

 

 

Literatura:

Strelau, J. (2002). Psychologia temperamentu. Warszawa: PWN.