Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jaki błędy popłeniasz oceniając siebie i innych ludzi?

Każdy z nas w sposób naturalny i automatyczny ocenia zachowanie swoje i innych ludzi oraz dokonuje interpretacji jego przyczyn. Oczywiście zakładamy, iż nasze wyjaśnienia są trafne bądź przynajmniej, że istnieje na to duże prawdopodobieństwo. Warto, więc poznać pięć podstawowych błędów procesów atrybucji, aby następnym razem móc się uchronić przed pochopnym wyciąganiem wniosków na temat czynników, które wpłynęły na takie a nie inne zakończenie zdarzeń.

  1. Podstawowy błąd atrybucji. Wyraża się on w przecenianiu roli czynników wewnętrznych a przypisywaniu zbyt małej czynnikom sytuacyjnym podczas oceny czyjegoś działania. Jednym z potencjalnych mechanizmów, które są odpowiedzialne za ten proces jest ukierunkowanie uwagi. Jako że mamy tendencję do oceniania tych obiektów, na których się skupia nasza uwaga jako przyczyn zdarzeń, przypisujemy większe znaczenie cechom aktora, który znajduje się w naszym polu percepcyjnym jako główny obiekt niż mało wyrazistym cechom sytuacyjnym. Podstawowy błąd atrybucji można również wyjaśnić przez naszą tendencję do niebrania pod uwagę danych, świadczących o powszechnym występowaniu jakiegoś zachowania, np. jeśli będziemy obserwować nastolatkę, która w bardzo wyrazisty sposób ekscytuje się każdym poznanych chłopakiem, możemy dojść do wniosku, że jest kochliwa. Jeśli natomiast zauważymy, że wszystkie jej koleżanko zachowują się w ten sam sposób, może się okazać, że zachowanie to jest wywołane naciskiem ze strony jej grupy odniesienia.
  2. Różnica perspektywy aktor-obserwator. Wyraża się ona w tendencji do przypisywania przyczyn naszego zachowania czynnikom zewnętrznym, czyli sytuacyjnym, podczas gdy zachowania innych osób są w naszym odczuciu częściej motywowane wewnętrznie. Dla przykładu, jeśli zobaczymy rodzica krzyczącego publicznie na swoje dziecko, pomyślimy "Ależ on jest agresywny". Natomiast, gdy w tej samej sytuacji znajdziemy się my, najprawdopodobniej naszą pierwszą myślą będzie "Ale to dziecko wyprowadziło mnie z równowagi.". Wyróżniono trzy mechanizmy odpowiedzialne za ową asymetrię aktor-obserwator. Pierwszy z nich, nazwany ukierunkowaniem uwagi, oznacza, iż podczas obserwacji czyjegoś zachowania skupiamy uwagę na postaci aktora, co skutkuje dostrzeganiem jego roli w wyborze określonego działania. Natomiast aktor, który obecnie jest w trakcie wykonywania czynności musi skupić swoją uwagę na otoczeniu, jeśli chce wypełnić postawione sobie cele, co wywołuje tworzenie atrybucji zewnętrznych. Dodowem na istnienie tego mechanizmu jest zmiana w przypisywaniu atrybucji, gdy ludzie oglądają siebie na filmie (zaczynają tworzyć atrybucje wewnętrzne) oraz gdy tworzy się sytuację, w której obserwatorzy przekierowują swoją uwagę na sytuację (zaczynają tworzyć atrybucje zewnętrze). Drugi czynnik jest związany z odmiennością wiedzy obserwatora i aktora. Ten drugi częściej miał okazję obserwować, jak jego zachowania zmieniają się pod wpływem czynników sytuacyjnych (np. w jaki sytuacjach traci nad sobą panowanie). Zauważono jednak, że im lepiej kogoś znamy, tym chętniej przypisujemy jego działaniom atrybucje zewnętrzne (czyli traktujemy go w taki sam sposób jak siebie samych). Trzecim mechanizmem jest używanie różnego języka, aby opisać cudze i własne zachowania. A mianowicie, kiedy opowiadamy o swoich działaniach wykorzystujemy konkretne czasowniki (np. "ja krzyczałem"). Natomiast opisując zachowania innych używamy bardziej abstrakcyjnych słów, które jednocześnie oznaczają cechę i czynność (np. "On był agresywny"). Interesujący jest fakt, że ta właściwość zanika wśród osób opisujących zachowanie partnera, z którym czują się związane.
  3. Egotyzm atrybucyjny. Wyraża się on w tendencji do wyjaśniania zaistniałych zdarzeń w korzystny dla siebie sposób. Odpowiedzialne są za niego dwa mechanizmy. Pierwszy, czyli motyw autowaloryzacji, skłania nas do przypisywania sobie zasług za odniesione sukcesy a zrzucenie odpowiedzialności za porażki na czynniki zewnętrzne. Działa on jednak dużo silniej w pierwszym przypadku, ponieważ drugi moduluje mechanizm zgodności-niezgodności uzyskanego wyniku z oczekiwaniami. W przypadku niekorzystnego obrotu zdarzeń oznacza to, iż łatwiej nam przypisać sobie rolę w negatywnym obrocie zdarzeń, jeśli tego właśnie oczekiwaliśmy (np. wiemy, że się uczyliśmy za krótko do egzaminu).
  4. Egocentryzm atrybucyjny. Polega on na przypisywaniu sobie nadmiernego udziału w wyniku, na który wpływ miało więcej osób. Głównym wykrytym tutaj mechanizmem jest łatwiejszy pamięciowy dostęp do rzeczy, które sami wykonaliśmy, np. lepiej pamiętamy pranie, które zrobiliśmy dwa tygodnie temu, ponieważ nie było nas przy praniu, które tydzień temu robił nasz małżonek. Co więcej mamy tendencję do zakładania, że nasze zachowanie oraz wygląd (zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty), są bardziej zauważane i zapamiętywane przez inne osoby niż dzieje się to w rzeczywistości.
  5. Efekt fałszywej powszechności. Polega on na założeniu, iż dużo większa liczba osób niż w rzeczywistości, ma podobne do nas upodobania, poglądy czy też zachowuje się w określonych sytuacjach w sposób zbliżony do naszego.

 

Źródło: Wojciszke, B. (2002). Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

 

Martyna Kruzel - psycholog

 

Przeczytaj także: