Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sposoby radzenia sobie ze zjawiskiem "deprecjonowania pośredniego"

W poprzednim artykule nakreślone zostało zjawisko 'deprecjonowania pośredniego'. Polega na stosowaniu komunikacji, która ma na celu deprecjację, czyli obniżanie wartości, przedstawianie w gorszym świetle osoby, z którą jest się w relacjach. Wydaje się, że bezpośrednia reakcja na działanie pośrednie może wywoływać zjawisko zaprzeczania polegające na: nie przyznawaniu się do złych intencji, udawaniu, że nie wie się, o co chodzi, odbijaniu piłeczki - 'czepiasz się mnie'. Co w takim razie można zrobić?

 

W jaki sposób można zareagować na komunikaty deprecjonujące pośrednio?

 

Proponuje taki wzór, ale po solidnym rozważeniu 'za i przeciw'. Pamiętam wszak myśl niejakiego Osho, który jest zdania, że nie należy uczyć świni śpiewać, gdyż marnuje się czas oraz na dodatek denerwuje się świnię.

 

Jeśli zwycięży argumentacja, że warto obronić się przed 'deprecjonowaniem pośrednim' w imię na przykład dobrej atmosfery w pracy oraz świadomości rujnującego wpływu niewyjaśnionych kwestii na pracę zespołu, wówczas można:

 

Poradzić się starszego pracownika np. lidera, szefa, coacha - czy może występować takie zachowanie, czy mi się nie wydaje, jakie strategie rozwiązania problemu można wypracować? Poszukać wspólnie dróg rozwiązania zaistniałej sytuacji. Rozmowa ogólna bez wskazywania osoby, z którą występuje trudna komunikacja.

 

 

Komunikacja bezpośrednia ku ujawnieniu sytuacji trudnej

 

Jedyne ryzyko poniżej przedstawionego działania werbalnego wiąże się z tym, że wróg ukryty wyjdzie z ukrycia i stanie się wrogiem jawnym. W zależności od osoby, z którą ma się konflikt, można potem próbować osiągnąć porozumienie. Bardzo rzadko, ale zdarza się, iż porozumienie jest niemożliwe. Według mnie czytelność sytuacji i tak jest bardziej korzystna. Następuje zmiana postawy i mimo nie rozwiązania problemu, wyciszenie zachowań, na które nie ma się ochoty. Okazuje się bowiem, że czasem problemu nie da się rozwiązać, nawet jak nazwie się go wyzwaniem, gdyż właściwości zaangażowanych w trudną relację osób nie pozwalają na to.

 

 

Ujawnienie

 

Odsłonić - zdemaskować - komunikacja wprost: 'Mam wrażenie, że od dłuższego czasu w sposób niebezpośredni podważasz moje kompetencje. Nie mam ochoty na dyskusję na ten temat, ale chciałabym poprosić byś przestał: opowiadać anegdoty o polskich robotnikach oraz o swoich osiągnięciach zawodowych sprzed trzydziestu lat. Może skupmy się na tym, co tu i teraz?'

 

Propozycja oczyszczenia komunikacji ze zbędnych dodatków: 'Wolę rozmowy wprost, w których rozmówca bez przydługich wywodów mówi mi o co chodzi. Poproszę o proste, konkretne zdania i rezygnację z długich opowieści z przeszłości, o gospodarce itp.'.

 

Czy ten wzór może być adekwatny dla poradzenia sobie z 'deprecjonowaniem pośrednim'? Reakcją może być zaprzeczenie lub nazwanie kogoś zbyt małostkowym czy zbyt wrażliwym. Nie z każdym komunikatem odbiorca radzi sobie od razu.

 

Wielokrotne powtarzanie: Wydaje się, że można za każdym razem reagować w sposób zgodny ze sobą i stały, ale reagować. Posiadać wewnętrzne przekonanie: 'Nie pozwalam na to'. Może z czasem rzecz zostanie wygaszona?

 

Ostatecznie w środowisku pracy czy edukacji - można poprosić o zebranie zespołu i określenie, jak talenty, kompetencje poszczególnych pracowników mogą być wykorzystane dla dobra współpracy i osiągnięcia celów zespołu. W środowisku edukacji krzywdzony uczeń może na lekcji wychowawczej poprosić o omówienie doświadczanych trudności. Jeśli nie potrafi sam - można włączyć rodziców w ujawnienie trudności i wypracowanie strategii zaradczych.

 

W powyżej opisanych zmaganiach werbalnych warto wykorzystać znajomość technik dotyczących asertywności oraz konstruktywnej komunikacji np. 'komunikat ja'. Trzeba wiedzieć, że zdemaskowanie intencji może prowadzić do długiej dyskusji, jeśli dotyka toczącego się, niejawnego konfliktu.

 

 

Zamodelowanie - scenka:

- 'Kobiety nie są zbyt inteligentne i sprawne technicznie'

- Kiedy tak mówisz mam wrażenie, że chcesz powiedzieć, że ja nie jestem zbyt inteligentna i sprawna technicznie.

- Nie wiem o co ci chodzi?

- Zdanie wypowiedziane przez Ciebie 'Kobiety nie są zbyt inteligentne i sprawne technicznie' nie podoba mi się. W sposób pośredni mnie dotyka.

- Chyba się mnie czepiasz, masz zły humor?

- Nie podoba mi się, kiedy mówisz, że kobiety nie są zbyt inteligentne, bo myślę, że masz takie zdanie o mojej inteligencji.

 

Rozmówca - adresat zdania deprecjonującego pośredniego ma tutaj dwa wyjścia:

  1. Przyznać się do intencji i przeprosić: 'Nie wiedziałem, że tak to można odebrać. Przepraszam'.
  2. Brnąć dalej i prowadzić do eskalacji konfliktu

Np. 'Pewnie przeżywasz jakieś napięcia i dlatego tak to widzisz?'; 'Jesteś jakąś dziwaczną feministką?'; 'Wszystko przez twoją wrażliwość' 'Masz za mało pracy, skoro zajmujesz się takimi głupstwami'; 'To chyba dobrze, że interesuję się kobietami'.

 

Rozmówca - odbiorca komunikatu deprecjonującego pośredniego ma także dwa wyjścia:

  1. Zakończyć rozmowę i przyjąć przeprosiny np. 'Dziękuję za przeprosiny. Dobrze, że to sobie wyjaśniliśmy'.
  2. Zakończyć rozmowę - nie ma sensu reagować na sugestie, oskarżenia - 'Nie odpowiada mi ta rozmowa. Nie widzę sensu, by ją kontynuować'.

 

 

Technika zdartej płyty - 'Nie, już nie chcę o tym rozmawiać ponieważ ta rozmowa nie prowadzi do porozumienia'.

 

 

Co można zrobić ze zjawiskiem deprecjonowania pośredniego?

 

Ze zjawiskiem trudno się zmierzyć, ale z osobami, które stosują tę formę komunikacji i ten rodzaj odnoszenia się do drugiego, można. Repertuar odpowiedzi na 'deprecjonowanie pośrednie' jest szeroki. Wydaje się, że odpowiedzią na 'deprecjonowanie pośrednie' bywa także 'deprecjonowanie pośrednie' to znaczy, doświadczający tego zjawiska także wychwytuje negatywne aspekty cudzej pracy i rewanżuje się tym samym przy nadarzającej się okazji.

 

Przykładowy przebieg rozmowy, która nie musi być przeprowadzona w tym samym czasie:

- Polacy robotnicy biorą się za wszystko

- Bywają osoby, które stosują strategię autoprezentacji tzw. autopromocję. Objawia się to ciągłym wypowiadaniem zdań typu: 'Tu byłem, tam byłem. Sołtysowi krowę?'.

 

Ten sposób przypomina wymianę ciosów i prowadzi do eskalacji konfliktu.

 

Informacje płynące z 'deprecjonowania pośredniego' można wykorzystać wielorako:

- prowadzą do odkrycia cech, ważnych obszarów dla osoby deprecjonującej;

- mogą być cenne dla naszego rozwoju,

 

Cztery strategie odpowiedzi na 'deprecjonowanie pośrednie':

Można przyjąć, co najmniej cztery strategie zachowania w sytuacji zauważenia, że ktoś deprecjonuje nas pośrednio:

  1. Nie zauważyć, bo nie warto.
  2. Zauważyć, zdemaskować, dociekać sedna - pytać. Nie lubisz mnie, a to szkoda.
  3. Asertywna komunikacja, komunikat ja ('Nie odpowiada mi to, co mówisz. Poproszę byś przestał wypowiadać się ogólnie o inteligencji kobiet. Złoszczę się, gdy wypowiedzi rozmówcy nasycone są uprzedzeniami, są niesprawiedliwe').
  4. Powszechna, agresywna reakcja, której nie przytoczę. W filmie pt. Sponsoring Szumowskiej, w pewnym momencie tak odpowiada żona do męża, chodzi o to, by się odczepił, ale konstrukcja zdania jest nieco mocniejsza.

 

 

Podsumowanie

 

Osoby stosujące 'deprecjonowanie pośrednie' chętnie uwalniają spostrzeżenia na temat innych osób w postaci żartów, opowieści, anegdot. Kiedy uda nam się odkryć to drugie dno, bo akurat mamy lepszy dzień w rozwiązywaniu zawiłych zagadek interpersonalnych, wówczas doznajemy iluminacji. Aha. On chciał przez tę opowieść o polskich robotnikach niekoniecznie dyskutować o budownictwie, ale dać mi do zrozumienia, że biorę się za wszystko. Jak tę uwagę przerobić na dobrą radę? Jak tę wskazówkę wykorzystać konstruktywnie? Można dojść do wniosku, że po pierwsze wkroczyło się w obszar zainteresowań osoby, która stosuje deprecjonowanie pośrednie. Jest na nas zdenerwowana, z jakiegoś powodu, skoro poświęca nam tyle uwagi. Dlaczego za nami nie przepada? Można przyjrzeć się swojemu zachowaniu. Może też wymaga jakiejś korekty?

 

Po drugie, może rzeczywiście zajmuję się zbyt wieloma kwestiami teoretycznymi, może ujawniam jakieś deficyty, które można wyeliminować?. Może warto się wyspecjalizować? Można zatem wykorzystać powiew energii, jaka płynie z emocji, które objawiły się w relacji z osobą deprecjonującą. Posiadanie adwersarza może być wyborną strategią motywacyjną. W wielu książkach o znakomitych sprzedawcach można przeczytać, że na ich wyniki duży wpływ miały komunikaty osób, które podcinały im skrzydła, mówiły, że są do niczego, że nic im się nie uda.

 

Po trzecie, zawsze warto ujawniać niepokojące nas zachowania, reagować na nie, wpływać na dynamikę relacji z drugim, gdyż to rozwijające i pouczające dla obu stron. Oczywiście, że lepiej używać technik komunikacji, które prowadzą do pokonania trudności. A gdy nie uda się, to przynamniej w relację wdziera się większy autentyzm i czytelność dla obu stron. Jestem zdania, że każdy winien wyznaczać granice dopuszczalnych względem siebie zachowań i tak, jak nie godzę się na przemoc fizyczną czy psychiczną, tak i nie godzę się na 'deprecjonowanie pośrednie', gdyż może być ono przemocą, gdy relacje są asymetryczne tj. gdy stosuje ją nauczyciel względem ucznia; starszy pracownik względem nowego, czy szef wobec podwładnego.

 

Jolanta Rosińska - psycholog

 

Przeczytaj także: