Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Czy Ciebie też dotyczy syndrom Koziołka Matołka?

"W Pacanowie kozy kują - wiec Matołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Myśli kozioł: Coś dla ciebie ta zabawa nie jest zdrowa. Idź ty lepiej, koziołeczku szukać swego Pacanowa. Westchnął cicho nasz koziołek i znów poszedł biedaczysko po szerokim szukać świecie tego co jest bardzo blisko."

 

W swojej pracy psychologa - terapeuty obserwuję, że ludzie zachowują się tak bardzo często.

 

Wielu z nich poświęca ogrom środków, czasu, zaangażowania, a często i zdrowia na poszukiwanie daleko tego, co jest tuż tuż.

  • Będę szczęśliwy, 
  • Gdy tylko zdobędę tę prace,
  • Gdy się ożenię, rozwiodę,
  • Będę zarabiał więcej pieniędzy,
  • Kupię nowy samochód,
  • Sprzedam samochód,
  • Zdam egzaminy,
  • Awansuję,
  • Gdy mnie ktoś pokocha,
  • Gdy moja żona się zmieni?

A czy ty też masz swój Pacanów?

 

Szczęście zależy od wszystkich tych rzeczy i od żadnej z nich. Po części predyspozycje do odczuwania szczęścia są wrodzone, ale resztą - zarządzamy sami. Kluczem do dobrego i szczęśliwego życia są umiejętności społeczne. Umiejętności, a więc coś czego się można nauczyć, co można zdobyć przez obserwację, pracę. Coś co się ma wewnątrz, a nie na zewnątrz siebie. Im więcej wiemy o świecie emocji i motywacji innych ludzi i swoim własnym, tym łatwiej się w nim odnajdujemy. Czujemy się bezpieczniej i łatwiej potrafimy stworzyć świat, w którym jesteśmy szczęśliwi.

 

Na zewnątrz nas nie ma szczęścia, miłości, radości? Mogą być one w nas. My możemy je odczuwać. Gdy rozpoczynam pracę z klientem, on często opowiada mi swój problem, a zaraz potem na moją sugestie, że można sobie z tym poradzić, zamiast się ucieszyć, zaczyna mówić: "dlaczego ja muszę pracować, to powinna zmienić się moja żona, mąż, szef, syn, teściowa, ustrój, rząd?" i długo by jeszcze wymieniać. Te osoby są święcie przekonane, że to inni mogą ich uszczęśliwić lub odpowiadają za ich nieszczęścia, że mogą tego dokonać przedmioty lub stanowiska.

 

Lecz to nieprawda. Wszystkie te rzeczy mogą stać się dla nas źródłem radości, gdy potrafimy ją z nich czerpać. Jeśli nie, to możemy zdobyć to wszystko i czuć się nadal źle. Odczuwać wieczne niezaspokojenie i być przekonanym, że tam dalej za "nowym związkiem, za kolejną zdobytą rzeczą, leży nasza kraina szczęścia". Jeśli nie znajdziemy jej w sobie, nie będzie jej nigdzie. Badania pokazują, że pieniądze dają szczęście, ale tylko ludziom już wcześniej potrafiącym czerpać radość z życia. Szczęśliwe małżeństwa zawierają szczęśliwi ludzie, i tak dalej? Możemy kupić sobie najlepszy zegarek, najszybszy samochód, ale nigdzie nie kupimy poczucia własnej wartości. Gdy tego nam brakuje, to każda z tych rzeczy da tylko chwilową ulgę. Żadne stanowisko nie ukoi naszego wewnętrznego bólu, nie zapełni wewnętrznej pustki, ale gdy umiemy się cieszyć, to radość da nam każdy zakup, dobre słowo, spotkanie z kolegami czy widok gwiazd na niebie.

 

Nie wystarczy coś mieć - trzeba umieć z tego korzystać. Żeby nie być głodnym, nie wystarczy dostać obiad, trzeba jeszcze móc go zjeść. Świat jaki widzim,y to odbicie, jak w szklanej kuli tego, co mamy w sobie, co o nim myślimy, w co wierzymy. Możemy zauważyć jedynie to, do czego przystosowały się nasze oczy. Z każdej sytuacji wynosimy tyle, ile z niej zrozumiemy. Jaki jest twój świat? W co wierzysz?

 

Nie szukaj daleko tego, co jest bardzo blisko. Przepracuj swoje poglądy, zobacz, że klucz do twego szczęścia zawsze masz przy sobie, a właściwie wewnątrz siebie.

 

mgr Agnieszka Idźkowska-Guz - psycholog

 

Przeczytaj także: