Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Czy ty też popełniasz błędy wchodząc w nowy związek?

 

Pięć najczęściej popełnianych błędów:

  1. Szybkie podejmowanie ważnych decyzji pod wpływem zauroczenia.

Osoby zakochane często bardzo szybko pod wpływem uczucia podejmują ważne, a czasami nieodwracalne decyzje. Dopiero po czasie okazuje się, że partner nie jest taki jak nam się zdawało lub ma inne oczekiwania i potrzeby.

Dochodzenie do wzajemnej współpracy i porozumienia zabiera trochę czasu. Warto najpierw poznać partnera, a potem podejmować ważne decyzje.

 

Rada: Daj sobie czas na poznanie partnera.

 

  1. Idealizowanie związku i partnera czyli udawanie, że problemy nie istnieją lub nadmierna podejrzliwość.

Oczywiście nadmierna podejrzliwość i brak podstawowego zaufania zniszczyły niejeden związek. Osoba podejrzliwa nawet gdy partner chce i robi dobrze, interpretuje to inaczej, czym zraża do siebie ludzi i często jej przewidywania złego zakończenia znajdują potwierdzenie. Ale nierozważne liczenie, że będzie dobrze też może szkodzić. W wielu poradnikach (pseudopsychologicznych) zaleca się wręcz takie postępowanie. Myślenie pozytywne wszytko ma załatwić. Wystarczy myśleć pozytywnie, a znajdzie się właściwego partnera, rozwiążą się kłopoty najczęściej same. Osoby które tak funkcjonują, często nie zauważają pierwszych a istotnych wskazówek, że nasz partner ma inne wartości, potrzeby i oczekiwania niż my. Być może nawet, dla niego nie jesteśmy tak ważni, lub po prostu chce nas wykorzystać. Policjanci wiele mogliby opowiedzieć historii, gdy osoby zostały oszukane, pozbawione wszelkich dóbr, z powodu zaufania osobie, w której szaleńczo się zakochały. Oczywiście większości z nas nie przyjdzie się spotkać z cynicznym oszustem, ale narażą się na problemy i straty gdy udają, że jest dobrze. Warto problemy zauważać i rozwiązywać. Warto zrobić to jak najwcześniej.

 

Rada: Staraj się patrzeć na swój związek jak najbardziej obiektywnie. Nie wymyślaj kłopotów, gdy ich nie ma i nie udawaj, że ich nie ma gdy są. Jeśli często inni Cię rozczarowują sprawdź, czy nie prowokujesz ich do takiego zachowania swoją podejrzliwością, krytycyzmem, narzekaniem.

 

  1. Bycie wybawicielem czyli wiązanie się z osobami, które są w potrzebie lub odwrotnie (wchodzenie w rolę ofiary i wiązanie się z wybawicielem).

To bardzo miłe, gdy ktoś twierdzi, że bez nas nie dałby sobie rady, że nam tyle zawdzięcza, że to tylko dzięki nam chce mu się żyć. To fajne, ale może być pułapką. Warto pomagać osobie, która znajdzie się w trudnej sytuacji, ale są osoby, które stale są 'w trudnej sytuacji', 'wieszają się na innych' i oczekują, że oni będą załatwiać ich potrzeby. To nie dobrze rokuje. Związek, w którym nie ma równowagi skazany jest na porażkę. Partnerzy czuja się dobrze, gdy każdy z nich daje i bierze tyle samo. Każdy chce być doceniony przez drugą osobę, ze względu na to co dla niej robi, ale też oczekuje pomocy, gdy jemu będzie dziać się źle. Niestety w takim związku jedna osoba stale pomaga drugiej. Cierpią obie - ta pomagająca jest zmęczona i zniechęcona, ale ta która bierze czuje się nic nie warta i jest coraz mniej samodzielna.

 

Rada: Na partnera wybieraj kogoś kto Cię lubi i kogo Ty lubisz, a nie Kogoś, kto Cię potrzebuje lub Ty go potrzebujesz. Gdy pomagasz, staraj się w miarę możliwości 'dawać wędkę a nie rybę'. Jeśli masz problem staraj się pracować nad jego rozwiązaniem lub szukaj osoby, która rozwiąże go z Tobą , a nie za Ciebie.

 

  1. Unikanie konfliktów za wszelką cenę

W nowym związku często jesteśmy zauroczeni, zafascynowani, czujemy się ważni. Za wszelką cenę chcemy by tak było nadal. Zdarza się, że staramy się unikać konfliktów jeśli się tylko da, bo święcie wierzymy, że to może nam pomóc. Niestety tak się nie stanie. Jeśli będziemy ulegli i zgodzimy się na wiele, to nasz związek nie przetrwa lub nie będzie dobry. Związek może być szczęśliwy, jeśli realizuje potrzeby każdego z partnerów. Unikanie ujawniania konfliktu niestety go nasili. Konflikt to nie to samo co awantura - konflikt to różnica interesów. Jest wpisany w każdy związek i nie można od niego uciec. Jeśli jedna osoba chce obejrzeć mecz, a druga serial w tym samych czasie to jest konflikt. Gdy ktoś musi wyjść do pracy, a trzeba zawieść dziecko do lekarza to też konflikt. Często każda z rzeczy jest ważna. Jeśli ćwiczymy rozwiązywanie konfliktów (tak trzeba to ćwiczyć - jak każdą inną umiejętność), to jesteśmy w tym coraz lepsi, a nasz związek będzie z tego korzystał. Jeśli ulegamy (a tym samym nie ćwiczymy, będzie gorzej). Nasz partner może nie wiedzieć, że mamy inne potrzeby. Będzie myślał, że robimy to, bo tak lubimy. Przez jakiś czas będzie 'dobrze', a potem jedna osoba będzie się czuła wykorzystana, a druga oszukana i obie będą pokrzywdzone.

 

Rada: Ucz się ujawniać i rozwiązywać konflikty, bo one na pewno się pojawią.

 

  1. Liczenie, że partner się zmieni pod wpływem miłości

To przyjemna ułuda. 'Zmienię go i będzie taki jak chce'. Tak może się to wydarzyć, ale nie musi, to mało prawdopodobne. Inna osoba nie może często zmienić zgodnie z naszymi oczekiwaniami, nawet gdy tego chce, a często nie chce, bo ma inne potrzeby i wartości. Ile to razy sami sobie obiecywaliśmy cudowną zmianę, że będziemy codziennie ćwiczyć, oszczędzać, biegać, więcej się uczyć, rzucimy palenie, ale ...jakie to trudne. To co zakładamy dla partnera jest bardzo trudne, a często po prostu niemożliwe. Ludzie mają różny temperament i tego nie da się zmienić. Podobnie jak koloru oczu czy wzrostu, mimo tego, że bardzo by się chciało. Masze doświadczenia, przeżycia, kształtują nasz charakter i często jest to bardzo utrwalone i trudne do zmiany. Nie można wyjść za mąż za nieśmiałego flegmatyka i oczekiwać, że stanie się rzutkim przywódcą, bo tak by nam pasowało. Mimo to, że byłoby fajnie by tak mogło się wydarzać.

 

Rada: Szukaj partnera, który Ci się podoba taki jaki jest.

 

Jeśli masz tendencje by postępować jak w powyższych przykładach, warto być sobie to przemyśleć. Jeśli stale się to powtarza, w każdym związku i jest trudne do zmiany rozważ wizytę u psychologa rodzinnego. Większość osób chodzi do psychologa rodzinnego dopiero gdy jest bardzo źle w związku. Doświadczenia wielu ośrodków psychologicznych pokazują, że wizyta na początku związku może bardzo dużo dać. Pozwala się lepiej poznać, dogadać do wielu spraw i zaoszczędzić przykrych rozczarowań i strat potem. Wszak terapeuci są uczeni pomagać tak, by ich klienci radzili sobie potem sami. Dobra terapia to taka, w której klient nie potrzebuje już swojego terapeuty, bo radzi sobie sam. Jeśli masz problem zadzwoń lub napisz.

 

Agnieszka Idźkowska-Guz - psycholog