Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ludzie są z natury leniwi

Susan M. Weinschenk przyznaje, że może trochę przesadziła ze stwierdzeniem, że ludzie są z natury leniwi. Według autorki książki "100 thing that every designer should know about people", nie budzi jednak zastrzeżeń fakt, że każdy potrafi znaleźć sposób, żeby wykonać zadanie jak najmniejszym kosztem pracy.


Susan M. Weinschenk twierdzi, że poprzez lata ewolucji ludzie nauczyli się, że im więcej energii oszczędzą, tym łatwiej będzie im przetrwać. Nauczyliśmy się, że warto wykorzystać swoją energię na zdobycie zasobów (jedzenie, woda, seks, schronienie), ale poza tym, wiemy też, że tracimy za dużo energii jeżeli spędzamy zbyt dużo czasu na zdobywaniu tych zasobów.


Jak dużo znaczy wystarczająco? - zadaje sobie pytanie autorka. Oczywiście pytania o to jak dużo znaczy wystarczająco, czy osiągnęliśmy już odpowiedni stan zasobów, czy o to ile dany stan powinien trwać wciąż nas niepokoi, ale odkładając filozoficzne pytania na bok, dla większości czynności ludzie działają, aż osiągną stan po angielsku nazywany "satisifice".


Wyrażenie "satisfice" pochodzi z połączenia dwóch innych angielskich słów: satisfy (zadowalać) i suffice (wystarczać). Według Wikipedii, Herbert Simon był osobą, która wprowadziła termin "satisfice". Pierwotnie został użyty do opisania strategii podejmowania decyzji, w której człowiek decyduje się wybrać opcję, która jest adekwatna dla niego, bardziej niż optymalna. Koszt wykonania pełnej analizy wszystkich opcji nie dość, że nie jest warty energii, jeśli w ogóle jest możliwy. Według Simona nie posiadamy takich zdolności poznawczych, które umożliwiłyby analizę wszystkich dostępnych opcji. Dlatego więcej sensu ma podjęcie czynności na podstawie tego, co jest wystarczająco dobre, niż próba znalezienia najbardziej optymalnego, czy idealnego rozwiązania. To znaczy, że nie tracimy energii na analizę wszystkich dostępnych opcji w poszukiwaniu tej najbardziej optymalnej, tylko wybieramy tę która wydaje nam się wystarczająca i zadowalająca.


Ludzie dążą więc bardziej do adekwatnych rozwiązań, niż do optymalnych. Susan M. Weinschenk proponuje kilka ciekawych wniosków, wynikających z tej właściwości:

  • Strony internetowe należy projektować pod kątem przeglądania, a nie czytania. W swojej książce "Nie każ mi myśleć" Steve Krug stosuje ideę satisfcingu do zachowania, które można zaobserwować, gdy ktoś korzysta ze strony internetowej. Jako twórca masz nadzieję, że osoba przeglądająca przeczyta uważnie całą stronę, ale łatwo da się zauważyć, że każdy jedynie rzuci okiem na układ strony, przeczesze nieco tekstu, następnie kliknie pierwszy link który będzie odnosił się do tematu, na który poszukuje informacji. Zwykle duże obszary strony internetowej nie zostają nawet dostrzeżone.
  • Należy zakładać, że ludzie będą szukali skrótów. Ludzie zawsze szukają sposobów na zrobienie czegoś szybciej, z mniejszą ilością kroków. To twierdzenie jest prawdziwe, zwłaszcza jeśli wykonywane zadania są wielokrotnie powtarzane.
  • Jeżeli skrót jest zbyt trudny do znalezienia - wtedy użytkownicy będą stale podążać jedną drogą. To zdaje się być paradoksalne, ale sprawa zależy od ilości pracy do wykonania. Jeżeli znalezienie skrótu wymaga zbyt dużej pracy, to ludzie pozostaną przy starych nawykach.
  • Należy zapewnić ustawienia domyślne.  Dane domyślne pomagają zredukować ilość pracy do wykonania. Jeśli mamy domyślnie wypełnione dane na stronie internetowej, np. dane osoby wraz z adresem są wprowadzone do formularza, to znaczy że użytkownik ma mniej do zrobienia. Złą stroną tego procesu jest fakt, że większość użytkowników nie zwraca uwagi na automatycznie wypełnione treści, przez co mogą je nieświadomie zaakceptować. I tu ponownie, wszystko zależy od ilości pracy do wykonania. Jeżeli zmiana domyślnych ustawień wymaga zbyt dużych zasobów, przemyśl zastosowanie ich.
  • Podczas tworzenia ankiet, należy brać pod uwagę kolejność pytań i jej treść. "Satisfcing" jest szczególnie trudny w przypadku badań. Ludzie zwykle będą iść w ciąg dawania odpowiedzi w ten sam sposób, ponieważ to dla nich łatwiejsze i mniej absorbujące. Jeżeli badanie ma więcej niż parę pytań, będziesz musiał pomieszać je, oraz dostarczyć różnych opcji i formatów odpowiedzi, inaczej ktoś na wszystkie 23 pytań wybierze stopień 6 na twojej dziesięcioliczbowej skali.

Katarzyna Paczyńska - psycholog

Opracowano na podstawie: "100 thing that every designer should know about people" Susan M. Weinschenk

 

Przeczytaj także: