Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nadzieja w doświadczeniu psychologicznym i w ujęciu autorów Kozieleckiego oraz Eriksona

Na poziomie psychologii nadzieja jest oczekiwaniem na wymarzony wynik lub reakcją na niekorzystny wynik wydarzenia mający nastąpić w przyszłości. Opiera się ona na wydarzeniach, które nie dobiegły jeszcze końca i odnosi się do czegoś, co ma nastąpić w przyszłości i ma się wkrótce zrealizować (Zavalloni 1999, s.17).

 

Nadzieja, jest to oczekiwanie, że jesteśmy w stanie zrealizować własne cele, które pojawiają się, gdy człowiek staje przed jakimś wyzwaniem (Trzebińska 2008, s. 98). Witwicki twierdzi, że nadzieja, to uczucie pozytywne, będące przeciwieństwem obawy, które reguluje zachowanie jednostki i pełni funkcje motywacyjne.

 

Psychoanalitycy uważali, że nadzieja, to emocja, która jest oparta na iluzji, magicznym myśleniu, i która utrudnia przystosowanie się do rzeczywistości. Behawioryści zaś sprowadzili emocje jedynie do procesów fizjologicznych. Nadzieję opisali jako emocję, która wpływa na zbliżanie się do nagrody w procesie nabywania reakcji.

 

Psychologowie poznawczy natomiast odeszli od twierdzenia, że nadzieja jest emocją. Jest ona przede wszystkim strukturą poznawczą, chociaż trzeba przyznać, że afekty odgrywają w niej znaczącą rolę (Kozielecki 2006, s. 34, 35).

 

Psychologia humanistyczna na czele z A. Maslowem podkreśla ogromne znaczenie potrzeby rozwoju i samorealizacji człowieka. Aby je zaspokoić musi wykorzystać wszystkie swoje możliwości intelektualne, emocjonalne. Nadzieja jest tym co pomaga osiągać te ambitne cele. Pozwala formułować odległe cele i zwiększać wiarę w ich zdobycie. Nadzieja pobudza do działania, pozwala pokonywać przeszkody (Kozielecki 2006, s. 36).

Pogląd psychologów zajmujących się psychologią pozytywną jest bardzo bliski temu, który wyznają humaniści, jednak jest on poparty dużo mocniejszym zapleczem metodologicznym.

 

Kozielecki definiuje nadzieję jako: wielowymiarowa struktura poznawcza, której centralnym składnikiem jest przekonanie, że w przyszłości człowiek otrzyma dobro (osiągnie ważny cel) z określonym stopniem pewności, czyli z określonym prawdopodobieństwem (Kozielecki 2006, s. 37).

 

Kozielecki proponuje także analizę nadziei jako poznawczej struktury wielowymiarowej, której głównym celem, jak wspomniałam w powyższej definicji, jest przekonanie, że jednostka osiągnie w przyszłości pożądane cele. Na strukturę tę składają się takie komponenty jak emocje, czas, afiliacja, sprawstwo, a ich nasilenie zależy od osobowości jednostki oraz warunków zewnętrznych.

 

Składnik poznawczy to cecha konstytucjonalna nadziei. Człowiek żywi przekonanie, że w przyszłości osiągnie doniosły cel, musi otworzyć się na to, co czeka go w przyszłości i przewidzieć pewne stany, musi ocenić pewne prawdopodobieństwo wystąpienia pomyślnych zdarzeń. W skład tej struktury wchodzą różne myśli, wyobrażenia czy skojarzenia.

 

Składnik emocjonalny mówi o tym, że każde przekonanie o osiągnięciu celu jest nasycone emocjami. Wpływają one na to, jak atrakcyjnym wydaje się dla nas być cel, do którego dążymy, wywołują w nas zadowolenie, ale także pobudzają i motywują.

 

Składnik temporalny możemy opisać na trzech wymiarach: przyszłości, bo nadzieja jest w głównej mierze na niej skoncentrowana, przeszłości, w której gromadziliśmy doświadczenie, dzięki któremu wiemy jak zachować się w sytuacji zagrażającej, oraz teraźniejszości, która decyduje o przyszłych planach.

 

Składnik afiliatywny pokazuje, że nadzieja, to nie tylko my sami i co w nas, ale także inni ludzie, którzy nas wspierają, i którzy oczekują naszego wsparcia.

 

Ostatnio składnik to składnik sprawczy, mający charakter dynamiczny. Pełni funkcje motywacyjną, pełni rolę sprawczą, zwiększa aktywność jednostki (Kozielecki 2006, s.43-46).

 

Mówiąc o koncepcji Kozieleckiego nie możemy zapomnieć także o rodzajach nadziei, które opisuje. Wymienia on nadzieję pasywną, kiedy to człowiek nie podejmuje żadnego działania, oraz aktywną, kiedy to przekonany o swojej kompetencji próbuje osiągać cel. Oba rodzaje możemy opisać na innym kontinuum, które opisuje Kozielecki, nadzieja partykularna - ukierunkowana na ściśle określony cel, oraz generalna - ogólna, absolutna, nie odnosi się do konkretnego wyniku, raczej dotyczy trwałego, ogólnego przekonania, że "wszystko będzie dobrze" (Kozielecki 2006, s. 38-42).

 

Takie ujęcie nadziei, wydaje się świetnie pasować do sytuacji chorych na nowotwór, którzy mają swój jeden cel - wyzdrowienie, pokonanie choroby, ale niczym by on był bez generalnego przekonania, że warto mieć nadzieję, z optymizmem patrzeć w przyszłość. Dlatego moje badania będą obejmować nadzieję zarówno w ujęciu partykularnym, jak i generalnym.

 

Kozielecki w swojej książce opisuje różne strategie skoncentrowane na nadziei. Są to: autentyczna opieka, która zawiera w sobie opiekę zarówno medyczną, jak i psychologiczną, egzystencjalną i duchową, komunikacja międzyludzka między pacjentem a personelem oraz zaangażowanie, zarówno personelu medycznego jak i środowiska rodzinnego. Wymienione zostały także takie strategie jak radzenie sobie-dawanie rady z chorobą, amatorska twórczość oraz rola grupy (Kozielecki 2006, s. 96-100).

 

"Nadzieja podstawowa" definiowana przez Eriksona jako jeden z aspektów światopoglądu charakteryzowana jest dwoma przekonaniami, które człowiek żywi: że w świecie panuje ład i porządek oraz, że jest on przychylny ludziom. Pierwsze przekonanie to wiara w to, że istnieje w świecie pewien porządek, celowość, regularność, mimo, że są momenty kiedy jednostka może być nieufnie nastawiona do pewnych sytuacji, ma generalnie przekonanie, że wszystko ma sens. Wpływ nadziei podstawowej jest widoczny zwłaszcza w sytuacji, kiedy pojawia się zdarzenie burzące dotychczasowy ład i porządek. Takim wydarzeniem może być właśnie choroba nowotworowa. Siła nadziei podstawowej, jaką przejawia pacjent, może być predykatorem tego, jak jednostka poradzi sobie w sytuacji trudnej, wymagającej. Czy rozpocznie walkę z chorobą, czy podda się i ulegnie (za: Cieciuch, 2009, s. 10).

 

Monika Grochowska

psycholog

 

 

Bibliografia:

  1. Cieciuch J. (2010). Nadzieja jako moderator związku poczucia koherencji z preferencjami wartości. Fides et ratio nr 2 s. 1-52.

  2. Kozielecki J. (2006). Psychologia nadziei. Warszawa: Wydawnictwo Akademickie "Żak".

  3. Trzebińska E. (2008). Psychologia pozytywna. Warszawa: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.

  4. Zavalloni R. (1999). Psychologia nadziei. Aby poczuć się zrealizowanym. Kielce: Wydawnictwo "Jedność".